Boski Zbawiciel uczył nas modlitwy nie tylko przez nauki i przepisy, ale przede wszystkim przez swój przykład. Zachwyceni tym przykładem Apostołowie prosili: "Panie, naucz nas modlić się" (Łk 11,1).
I. Jakie motywacje skłaniały Boskiego Zbawiciela, aby dbać o modlitwę?
1. Nikt nigdy nie poznał potrzeby i właściwości modlitwy jak sam Chrystus, ponieważ nikt nie zna relacji stworzenia do swojego Stwórcy tak głęboko, jak Bóg - Człowiek. Bóg wszystkim, stworenie niczym, a pomiędzy złoty most modlitwy. Bez modlitwy nie ma łączności z Bogiem, bez modlitwy nie ma łaski, nie ma błogosławieństwa z Góry.
2. Nikt nigdy nie poznał w tak doskonały sposób wielkości i wzniosłości modlitwy, jak to uczynił Boski Zbawiciel, ponieważ żadne stworzenie nie jest w stanie odpowiednio docenić tej wielkości i łaskawości Boga do nas, biednych ludzi. Stworzenie, człowiek może rozmawiać ze swoim Stwórcą i Panem. To NIC może się zwracać z zaufaniem do Tego, który stworzył niebo i ziemię. Jakiż to zaszczyt dla stworzenia! Jaka łaskawość ze strony Najwyższego!
3. Boski Zbawiciel jako "Verbum Incarnatum" znał zarządzenia Ojca Niebieskiego w stosunku do całej ludzkości, w stosunku do każdego poszczególnego człowieka. On wiedział, jak wiele modlitwy będzie potrzeba, aby uzyskać dla całej ludzkości i każdej pojedynczej duszy łaski konieczne do ich wiecznego zbawienia. Przed Jego wszystkowidzącym okiem stali ludzie i narody wszytkich czasów. Widział On ich walki i pokusy, ich cierpiania i uciski. Stąd też modlił się Boski Zbawiciel bez przerwy za tych, których chciał wykupić swoją cenną krwią. W szczególny sposób modlił się On za swoich Apostołów i uczniów, za Kościół, który chciał założyć i za wszystkich jego członków. Boski Zbawiciel modlił się w czasie swojego ziemskiego życia także za te dusze, które przez wieki w szczególny sposób będą się poświęcały i ofiarowywały Jego Bożemu Sercu. Te dusze zawdzięczają tej modlitwie niewypowiedzianie wielką łaskę powołania do bliższego naśladowania Chrystusa.
Zastosowanie dla mnie samej
II. W jaki sposób modlił się Boski Zbawiciel?
Z motywów, które skłaniały Zbawiciela do praktykowania modlitwy, wyłaniają się cechy Jego modlitwy. W szczególny sposób objawia nam się modlitwa Jezusa na Górze Oliwnej (Mt 26; Mk 14; Łk 22; J 18).
1. Na zewnętrz Boski Zbawiciel modlił się z największą czcią - upadł na twarz i modlił się.
2. Wewnętrznie modlił się Jezus w najgłębszym skupieniu i uwielbieniu. MImo że Jego najświętsza ludzka dusza była złączona z Boskością i poprzez to rozkoszował się bezpośrednim oglądaniem Boga, wycofywał się Boży Zbawiciel chętnie na modlitwę w samotności, tak, jak to miało miejsce na Górze Oliwnej.
3. Boski Zbawiciel modlił się w najgłębszyj pokorze i całkowitym oddaniu się Bożej Woli: "Ojcze, jeśli to możliwe, oddal ode mnie ten kielich, ale nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie".
4. Jezus Chrystus modlił się z ufnością i z doskonałą uległością. Wciąż na nowo błagał On Ojca o oddalenie tego kielicha, ale raz za razem podkreślał: "Niech się dzieje wola Twoja".
5. Nasz Boski Mistrz modlił się na Górze Oliwnej z wytrwałością, mimo iż nie odczuwał namacalnej pociechy, mimo iż śmiertelny lęk, odraza, głęboki smutek ściskały Jego Najświętsze Serce swym nadmiarem. Modlił się on z takim wysiłkiem, z taką wewnętrzną walką, z tak straszliwym, wewnętrznym strapieniem, że aż krwawy pot wytryskał z Jego porów i spływał na ziemię. "Pogrążony w udręce, jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię".
Zastosowanie dla mnie samej
III. Jak powinna zatem, odpowiednio do powyższego, wyglądać nasza modlitwa?
1. Powinnyśmy się więcej modlić. Gdy rozplanujemy sobie lepiej czas, będziemy umiały wcześniej przewidzieć przeszkody i to, co nas przed modlitwą będzie chaiło powstrzymać, wtedy z pewnością znajdziemy czas, by nasze obowiązkowe ćwiczenia duchowne wykonywać bardziej regularnie. Tak łątwo potrafimy siebie usrpawiedliwiąc, często jednak nie poświęcamy wystarczająco dużo uwagi, by zapobiec zakłóceniom w modlitwie lub by nadrobić te, któreśmy opuściły. Gdy odrzucimy z naszego codziennego życia to, co jest w nim bezużyteczne, wykorzystamy lepiej każdą jego chwilę, nie zmarnujemy czasu, będziemy ciut szybsze w naszych pracach i naszym działaniu, wówczas to ten zaoszczędzony cenny czas mogłybyśmy przeznaczyć na modlitwę, a zwłaszcza na ćwiczenie się w aktach strzelistych.
2. Powinnyśmy się lepiej modlić. Powodem naszej wadliwej modlitwy jest często nasze marne do niej przygotowanie. Nie uświadamiamy sobie tego, że chcemy rozmawiać z Bogiem, naszym najwyższym Panem, stąd nasze rozprozenie, nasze niedbalstwo, nasze znudzenie. Powinnyśmy przede wszystkim już przed modlitwą stawić się w Obecności Boga i przez krótką, intymną, pokorną chwilę wybłagać sobie u Niego łaskę dobrej modlitwy.
3. Powinnyśmy się więcej modlić za innych. Jesteśmy jeszcze tak bardzo małoduszne, tak bardzo przepełnione swomi własnymi troskami, krzyżami i intencjami. Dusza, która w szczególny sposób poświęcona jest Bożemu Sercu Zbawiciela, ma obowiązek i zadanie dużo się modlić za Kościół Święty. Jak wiele problemów i decyzj pojawia się codziennie na całym świecie, od których też zależy dobro Kościoła, Jego rozszerzanie się, ratunek dla tylu dusz ludzkich. Jak wiele mogłybyśmy osiągnąć przez intymną, pełną ufności modlitwę w intencjach tych trudnych spraw. Jak wiele modlitwy potrzebuje od nas Ojciec Święty, jak bardzo liczy on na tę modlitwę na swoim pełnym odpowiedzialności urzędzie. Jak wiele modlitwy potrzebują biskupi i księża, szczególnie w dzisiejszych trudnych, wrogich Bogu czasach. Jak wiele dusz mogłybyśmy wyrwać potępieniu; ile ludziom potrzebującym i wątpiącym mogłaby przynieść pomoc i ratunek nasza modlitwa. Jakżę bardzo tęskni zmiłowania pełne Serce Zbawiciela za naszym, samym w sobie słabym, błaganiem, by poprzez niewielu umierającym grzesznikom ofiarować ostateczne ułaskawienie. Spróbujmy bardziej niż dotąd, w prawdziwie apostolskim duchu wznosić do Boga nasze codzienne ćwiczenia duchowne, także w intencji zbawienia innych ludzi.
Zastosowanie dla mnie same - Postanowienie - Rozmowa z Błogosławioną Dziewicą - wszechmocną Wstawienniczką; z Jezusem - Jedynym Pośrednikiem i Najwyższym Arcykapłanem; z Ojcem Niebieskim. - Modlitwa końcowa - Czytanie: O naśladowaniu Chrystusa: księga 1, rozdział 18 i 19; Rodriquez: tom I, traktat 5, rozdział 1 i 2.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz