I. Niewierność w małych rzeczach gotuje duszom wielkie szkody.
"Kto ma za nic małe rzeczy, wnet podupadnie" (Syr 19,1) - mówi Mędrzec. Codzienne doświadczenie wygodnego życia potwierdza tę prawdę! Małe pękniecie, nic nie znaczące uszkodzenie, które pozostaną niezauważone, często powodują nieodwracalne szkody. O wiele bardziej można to zauważyć w życiu duchowym. "Ci, którzy popełniają wielkie błędy, zaczynają od tych małych" - mówi św. Bernard. W Pieśni nad pieśniami napomina Duch Świętych: "Schwytajcie nam lisy, małe lisy, co pustoszą winnice, bo w kwieciu są winnice nasze" (Pnp 2, 15). W podążaniu do doskonałości nie ma postojów; albo człowiek idzie naprzód, albo się cofa. Gdy małę błędy i niewierności pozostawimy bez przyjrezenia się im, nie będziemy starały sie ich unikać, wtedy zaczniemy się cofać aż upadek w błędy a może i nawet w grech w końcu otworzy nam oczy i z przerażeniem uświadomimy sobie, jak bardzo już się stoczyłyśmy. Owszem, Bog daje każdej duszy wystarczające łaski, by przez nie moc pracować dla jej wiecznego zbawienia. Ale gdy my jesteśmy niewierne, niedbałe w małych rzeczach, wówczas Bóg odbiera nam tę przelewającą się łaskę, która przecież jest nam tak konieczna do osiągnięcia doskonałości. Jesteśmy w stoaunku do Boga skąpe, dlatego i On słusznie jest dla nas mniej hojny. Duszy poświęconej Bogu jako Ofiara Miłości zagraża niebezpieczeństwo utraty cennego skarbu powołania przez tę właśnie niewierność w drobnych rzeczach. Być Ofiarą Miłości to znaczy nic innego jak bezgranicznie oddawać Bogu wszystko, żyć w ciągłym zaparciu się siebie, żyć wyłącznie dla Boga, Bogu samemu ofiarować całą miłość swojego serca. Ta dobrowolna ofiara z czystej miłości, stanowi istotę naszego powołania. Prawdziwa miłość ukazuje się wszakże przede wszystkim w wiernym wypełnianiu Bożej woli aż w najdrobniejszych szczegółach. Poprzez naszą wierność Boskiemu Sercu Zbawiciela chcemy pokutować i zadośćuczynić za te wszystkie niewierności tak wielu dusz, ktore boleśnie ranią to Serce. Jak bardzo wierne w drobnych i najdrobniejszych powinnyśmy być przeto my same! Jeśli jednak nie jesteśmy, to zamiast pocieszać Boskie Serce, dodajemy Mu nowych cierpień. A jeśli dusza z wolnej woli trwa w tej niewierności, to siłą rzeczy musi być ona na skutek tego gotowa do utraty łaski powołania.
Zastosowanie dla mnie samej
II. Wierność w drobnych rzeczach nabywa dla nas niezmierzone dobra
"Im bardziej zażyle będziemy obcować z Bogiem, im bardziej okażemy hojność Boskiemu Majestatowi, bym bardziej Bóg będzie hojnym wobec nas i z dnia na dzień będziemy otrzymywali od Niego większą łaskawość" - mówi św. Ignacy. Nie zawsze jesteśmy w stanie czynić dla Boga wielkie rzeczy; może brakuje nam niezbędnych umiejętności odwagi i wielkoduszności do wykonania wielkich czynów. Jednak nikt nie powinien się usprawiedliwiać, że nie jest w stanie spełniać woli Bożej w małych rzeczach, bądź też że nie umie tych małych codziennych obowiązków wykonywać w wierności. Ta wierność w małym będzie przez Bożą Dobroć nieskończenie obficie wynagrodzona już w tym życiu. Ona wyjedna nam ten nadmiar łaski, która tylko dla uprzywilejowanych dzieci Bożych będzie udziałem i która tylko im tę uciążliwą drogę dl nieba uczyni lekką. Dusza, która jest Bogu wierna nawet w drobnych rzeczach, która troskliwie stara sięoddawać Bogu nawet to, co najdrobniejsze, ktora niczego Mu nie odbiera poprzez niedbałość, ociężałość, samowolę, zakosztuje wreszcie wewnętrznego pokoju, wewnętrznego szczęścia, których niewierne dusze nie znają. Gdy zatem jesteśmy przygnębione, zniechęcone i w złym nastroju, zapytajmy siebie, ja to jest z naszą wiernością w drobnych rzeczach. Zbyt często właśnie tam znajdziemy powód naszego wewnętrznego rozdrażnienia i irytacji.
W rzeczy samej są to często drobnostki, które możemy zaoferować Bożemu Sercu. Prawdziwie wielkie ofiary rzadko przychodzą na nas, ale gdy będą one od nas wymagane, zaraz pojawi się też łaska, która będzie przy nas i będzie nas wzmacniała, o ile okazałyśmy się być wierne w małych rzeczach. Boże Serce Jezusa nagradza wszystko, nawet to, co najdrobniejsze, z niezmierzoną szczodrością już tu na ziemi. Jak szczęśliwe jest to życie pochłonięte miłością do Bożego Serca; jak błogosławiona nasza śmierć, gdy będziemy mogły spojrzeć za siebie na niezliczony łańcuch małych rzeczy, które uczyniłyśmy, które wycierpiałyśmy i ofiarowałyśmy z miłości do Jezusa. Jaka nagroda oczekuje na nas za to w wieczności? "Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serca człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują" (1 Kor 2,9.) "Rzekł mu pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!" (Mt 25,21). "Wierność w małym" nazywa się droga, którą przeszło wielu świętych, idą nią także niektóe do świętości dążące dusze, z którymi my może nawet razem żyjemy. Czy zatem i my nie mamy podążać tą drogą?
Zastosowanie dla mnie samej
III. W czym powinnyśmy ćwiczyć naszą wierność gdy chodzi o małe rzeczy
Wierność w małych rzeczach znaczy to, że nasze codzienne zadania względem Boga, względem nas samych i względem naszych bliźnich wypałniamy tak, jak to tylko możliwe sumiennie i z żarliwością, byśmy nie pomniejszały wartości tych obowiązkow, nawet gdyby zdawały się one być najbardziej nieznaczące oraz byśmy ich nie zaniedbywały ani nie opuszczały. Ci szczęśliwcy, którzy przynależą do jakiegoś religijnego stowarzyszenia, posiadają w jego regułach i statutach klarowną i wyraźnie wyznaczoną drogę, która prowadzi do nieba i to w sposób najszybszy i najpewniejszy. Potrzebujemy jedynie w wierności i sumienności czynić dokładnie to, co nasze święte reguły nam zalecają - wtedy jesteśmy na prostę drodze do świętości. Nasze reguły i statuty są podobne do skrzydeł, które szybko i pewnie wznoszą nas do centrum naszej miłości - do Boga. Dzięki nim osiągniemy szczyt doskonałości niejako w locie, podczas gdy bez nich w trudach wspinać się musimy, nierzadko też bądząc w drodze, a może nawet nigdy nie zdobywając szczytu góry doskonałości. Niezłamana wierność wobec świętej reguły powinna być zatem naszym codziennie odnawianym postanowieniem.
"Zasadniczo są to tylko drobnostki, ale to właśnie one uniemożliwiają nam stawanie się świętym", mówi wielki znawca dusz - św. Igancy. Czy zatem pozwolimy się przez te drobnostki okraść naet z choćby jednego stopnia niebiańskiej chwały? Na pewno nie! Daleko bardziej niech będą naszym mottem inne słowa św. Ignacego: "W wiernym przestrzeganiu Reguły nie pozwólmy umknąć nawet temu, co w drodze do doskonałości jest niepozorne, a co z pomocą łaski Bożej jesteśmy w stanie osiągnąć" (Summarium).
Zastosowanie dla mnie samej - Postanowienie - Dialog - Modlitwa końcowa - Czytanie: O naśladowaniu Chrystusa: księga 2, rozdział 6; księga 3, rozdział 10; Rodriquez: tom I, traktat 1, rodział 9 i 10.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz