I rok: Grudzień - O całkowitym oddaniu się Najświętszej Woli Bożej

I. Doskonała zgodność z Najświętszą Wolą Bożą jest źródłem głębokiego pokoju duszy, niezmiennym wewnętrznym szczęściem. Składa się z pełnego zaufania i całościowego oddania siebie samej Wszechmocy, Dobroci i Mądrości naszego Niebieskiego Ojca. 

1. Bóg jest naszym Wszechmocnym Stwórcą. Stąd posiada On najbardziej osobiste i całkowite prawo do mnie. Jeszcze bardziej bezgranicznym jest prawo Boga do mnie jako prawo Artysty do swojego dzieła sztuki, które On według swojego upodobania może przerabiać, odkładać na bok czy też nawet zniszczyć. Bóg jest wszechmocny, dlatego jest Mu łatwo kształtować moje życie w taki lub inny sposób. Warunki i okoliczności, od których to zależy, są złożone całkowicie w Jego potężnej dłoni Stwórcy. W ciągu jednego dnia Bóg może wszystko zmienić, może wszystko dać, może wszystko odebrać, jednym uderzeniem może wszystko zniszczyć, jednym aktem swojej wszechmocnej woli wszystko z powrotem odbudować. Jakiż pokój, jakąż siłę, jakąż ufność zyskuje ta dusza, która swojego spoczynku szuka we Wszechmocy Bożej! 

2. Bóg jest samą Dobrocią i samą Miłością. Jego właściwością jest pragnienie szczęścia swojego stworzenia. Daleko bardziej niż zatroskany ziemski ojciec, niż najbardziej troskliwa matka, pragnie Bóg udzielać wszelkich dobroci, obdarowywać nas radością. Jeśli będziemy rozważały te niezliczone dowody Jego miłości i dobroci względem nas, nie będziemy mogły zrobić nic innego, my, które jesteśmy obezwładnione tak ogromną łaskawością, jak tylko poddać się bez zastrzeżeń temu nieskończenie dobremu Ojcu, Jemu zupełnie podporządkować naszą wolę, niczego nie pragnąć i nie żądać, jak tylko tego, co Bóg chce. 

3. Bóg jest wieczną Mądrością. Jedynie On wie, co nam jest potrzebne do zbawienia. On sam zna i przegląda drogi, okoliczności i warunki, które mogą nas zaprowadzić do prawdziwego i wiecznego szczęścia. My - przeciwnie, nie znamy tych dróg, widzimy je tylko niedoskonale i częściowo, a przez to tak łatwo tracimy z oczu ten jeden wieczny cel. Z niewiedzy, głupoty i słabości obieramy chętnie te drogi, które zaprowadziłyby nas w błąd, do zguby, gdyby tylko Bóg pozwolił nam dalej, bez przeszkód nimi iść. Jak wdzięczne powinnyśmy być, gdy Jego silna dłoń nas wtedy podtrzyma, gdy pozbawi nas tego, co nam szkodzi, a poda nam to, co jest dla nas zbawienne! Z jakim zaufaniem bez zastrzeżeń powinnyśmy się poddać prowadzeniu, zrządzeniom i dopustom Najmądrzejszego, Najlepszego Ojca! 

Zastosowanie dla mnie samej 

II. W czym powinnyśmy się całkowicie oddać Najświętszej Woli Bożej? 

1. We wszystkim, szczególnie w tym, co odnosi się do naszych pragnień i dążeń naszego serca. Ludzkie serce jest tak zajęte, ciągle się czegoś spodziewa, ciągle czegoś pragnie i do czegoś dąży. oddanie się Woli Bożej nie składa się z nudnej, otępiałej obojętności, ale o wiele bardziej z tego, by panować nad naszymi żywiołowymi pragnieniami, i burzliwymi uniesieniami naszego serca i przez to opanowanie poddawać je temu, co Bóg od nas chce. Ta równowaga ducha naszej woli jest zawsze konieczna. Spokój naszych uczuć nie zawsze jest w naszej mocy, ale przynajmniej powinnyśmy o to zabiegać i do tego dążyć. Takie powinno być naszej zachowanie w stosunku do dóbr tego świata: zdrowia, długiego życia, posiadania, umiejętności, zakresu naszego działania, powodzenia w pracy itd. Tak powinnyśmy się również zachowywać odnośnie czysto duchowych dóbr, odnośnie popytu na oświecenie, skupienie, pocieszenia na modlitwie, postęp w życiu duchowym, w doskonałości. Wszystkie te pragnienia są dobre i uzasadnione. Bóg ma upodobanie w tym, gdy z gorącą tęsknotą przyjmujemy to, co dobre. Ale staniemy się Mu jeszcze bardziej miłymi, gdy wszystko, nawet to, co najdrobniejsze, ofiarujemy Jego Najświętszej Woli, gdy wszystko jednolicie i całkowicie Jemu ofiarujemy i podporządkujemy. "I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami: Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty" (Mt 26,39). Ta krótka, ważna modlitwa naszego Boskiego Mistrza musi zawsze i przy każdej okazji być w naszych sercach i na naszych ustach. 

2. Całkowite ofiarowanie się Bożej Najświętszej Woli powinno być szczególnie praktykowane w cierpieniu i przeciwnościach, ponieważ wtedy będzie ono najtrudniejsze. Jak długo Bóg nie pokrzyżuje naszych planów, jak długo wszystko idzie gładko i dobrze, wówczas nasze oddanie się Bożej Najświętszej Woli nic nas nie kosztuje - wtedy myślimy, że jesteśmy już w posiadaniu pełnego oddania się Bogu, aż jakaś nagła przeszkoda udowodni nam, że się mylimy. Właśnie w walkach, trudnościach i cierpieniach codziennego życia umacnia się, uszlachetnia i udoskonala nasze ofiarowanie się Bogu. Podobnie jest z trudnościami i cierpieniami, które przychodzą z zewnątrz. One wszystkie są narzędziami w Bożej dłoni Ojca. O wiele bardziej w trudnościach i cierpieniach, które pochodzą z naszego wnętrza przez nasze błędy i słabości, nasz charakter i nasz temperament. Ponadto w próbach, które nawiedzają naszą duszę: oschłości, ciemności, niechęci, smutku, różnego rodzaju pokusach, strapieniach, pozornym opuszczeniu przez Boga. Ten, kto w tych cierpieniach i próbach mocno i serdecznie przylgnie do Najświętszej Woli Bożej, z jednej strony znajdzie najlepszy sposób na wyciągnięcie kolca cierpienia, a z drugiej strony stanie się w szczególny sposób miłym Bogu. 

III. Istnieją cztery poziomy całkowitego oddania się Woli Bożej 

Pierwszy poziom składa się z tego, że wszystko, co Bóg chce dać, zesłać albo dopuścić na nas, cierpliwie przyjmiemy, zniesiemy i wycierpimy. Bóg jest Wszechmocny, jest moim Stwórcą i Panem. Jest On też moim Sędzią upoważnionym do tego, by ukarać mnie za moje liczne wykroczenia i niewierności. Nie mam prawa buntować się przeciw temu, nawet jeśli nałoży On na mnie to, co najcięższe. Czy nie zasłużyłam na coś cięższego? 

Drugi stopień osiągnęły te dusze, które wszystko, co Bóg zechce dać, zesłać lub dopuścić, przyjmują ze szczerą wdzięcznością. Ponieważ Bóg jest samą Miłością i Dobrocią, dostrzegają one we wszystkim, w każdym najmniejszym zrządzeniu i przeznaczeniu wciąż nowe dowody Jego nieskończonej Dobroci, która chce dla nas tylko większego dobra. 

Na trzecim stopniu znajdują się te dusze, które ze świętą radością przyjmują Boże zrządzenia i nawiedzenia. Widzą one z Bogu najmądrzejszego Ojca, który chłoszcze i karze tylko po to, by uleczyć; który wie lepiej od nas, biednych ludzi, co jest dla nas zbawienne. Gdy Boża Mądrość będzie chciała nas zaprowadzić na najszybszą i najpewniejszą drogę wiodącą do niebieskiej chwały, zsyłając nam przeróżne próby, przeciwności i cierpienia, czy nie powinnyśmy się z tego cieszyć całym sercem? 

Czwarty i najwyższy stopień polega na tym, by cierpienia i strapienia znosić z gorącym pragnieniem, by móc jeszcze więcej cierpieć, by poprzez to upodabniać się do Chrystusa Pana, pocieszać Jego Boże Serce przez gotowość wynagradzania Mu i przez apostolskie oddanie się Jemu dla ratowania dusz. Na tym polega doskonałość całkowitego ofiarowania się Bogu i to właśnie do tego, najwyższego stopnia powinna zdążać dusza poświęcona Bożemu Sercu jako Ofiara Miłości. Nie jest ona w stanie uczynić tego za pomocą swoich własnych sił, ale może ona czerpać je z Bożego Serca Mistrza, przyjmując codziennie Komunię Świętą. Dlatego może ona za Apostołem powiedzieć: "Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia" (Flp 4,13). 

Zastosowanie dla mnie samej - Postanowienie - Dialog - Modlitwa końcowa - Czytanie: "O naśladowaniu Chrystusa: księga 3, rozdział 14 i 15; Rodriquez: tom I, traktat 8, rozdział 15 i 16.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz